Dzisiejszą gwiazdą programu jest puder MUA MAKEUP ACADEMY PRESSED POWDER SHADE 1. Jest to kosmetyk sprowadzony z zagranicy i dostępny w sklepie Cocolita.pl tak jak i inne produkty tej firmy. MUA jest to marka powszechnie sobie chwalona za niską cenę i dobrą jakość.
CO MÓWI PRODUCENT:
Tak naprawdę nie mówi nic. :D Na opakowaniu mam tylko odcień produktu, skład który jest dość krótki, znaczek 12 miesięcy ważności po otwarciu, oraz to, że produkt posiada 5.7g.
Opakowanie chwalę od pierwszego wejrzenia na stronie aż po dzisiaj. Bardzo ładne, przeźroczyste, solidne i mocne, z fajnymi napisami i w ogóle cudo. Kocham je trzymać w dłoni. Wczoraj byłam w PEPCO, znalazłam tam prasowane produkty Calvin'a Klein'a które były bardzo podobne, lub nawet takie same jak prasowane pudry MUA. Napewno samo opakowanie wiele przeżyje - a jak z pudrem, tego nie należy sprawdzać :).

Na samym pudrze wytłoczony był napis MUA, co bardzo mi się podobało.Dobrze się nabiera, nie jest taki kamienisty i suchy jak niektóre pudry które ciężko się skrobie. Wydaję mi się, że tak naprawdę te odcienie są uniwersalne, nie widzę różnicy pomiędzy transparentnym pudrem ESSENCE a moim Shade 1 MUA pudrem. Moja buzia jakoś wrednie się nie świeci za co jestem jej wdzięczna ,jednak jest sucha. Puder nie podkreśla suchych skórek, średnio matuje, i dość dobrze utrwala makijaż. Twarz ładnie po nim wygląda. Tak naprawdę nie wiem co mam powiedzieć o tym pudrze, gdyż nie widzę w nim minusów - no może troche lepiej mógłby utrwalać makijaż.Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona, no i ta cena, uwaga padniecie! 5 zł! Kiedyś używałam pudru prasowanego Essence, ale to już był koszt zdaje się ponad 10 zł podczas ,gdy ten produkt kosztuje tylko 5 zł! Naprawdę ubóstwiam go za to. Podsumowując to jest to wydatek 5 zł na conajmniej pół roku gdyż zużywa się jak każdy przeciętny puder za grube pieniądze. Gorąco go polecam, tak jak tę markę. Jest to jeszcze tańszy odpowiednik Essence który jak do tej pory kochałam za swoją cene, jednak nie do uwierzenia jest to ,że został on pobity.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz