poniedziałek, 5 stycznia 2015
TECHNIC "PRIME IT" FACE PRIMER WYGŁADZAJĄCA BAZA POD PODKŁAD I MAKIJAŻ Recenzja
Dzisiaj chciałabym przedstawić bazę pod podkład firmy Technic. Jest to firma z produktami stylizowanymi na niedostępnego dla każdego Benefitu.
Baza, chodź niewidoczna, jest bardzo ważnym elementem makijażu. Widać ,że coraz więcej osób sięga po tego typu produkt. Ale czy rzeczywiście jest nam ona potrzebna? Stwierdźcie sami.
Opakowanie jest z solidego plastiku, zatyczka po prawie roku użytkowania nie pękła. Ma fajną kolorową etykietkę, która przywodzi mi na myśl Nowy Jork. Prawdopodobnie jest to nawiązanie do zabieganych zmęczonych ludzi, którzy mimo wszystko potrafią wyglądać olśniewająco - dzięki tej bazie. Etykietka pomimo czasu jest w stanie nienaruszonym.
Produkt ma 12 m ważności i mieści 33 ml produktu (całkiem oryginalna liczba, czyż nie?).
Opakowanie ma bardzo wygodną pompkę, która działa tak jak należy, a nie tak jak jej się chce.
Produkt ma za zadanie rozświetlić nam skórę, wyrównać koloryt, oraz zminimalizować niedoskonałości.
Konsystencja produktu jest bardzo kremowa. Ładnie delikatnie pachnie, ma w sobie małe drobinki. Produkt ma kolor biało perłowy.
Wystarczy niewielka ilość ,aby pokryć całą twarz. Produkt rozprowadza się bardzo wygodnie i szybko nie jest nam potrzebna dokładność. Nakłada się go zupełnie jak krem i tak się go odczuwa. Jednak szybko trzeba rozprowadzać produkt, gdyż szybko zasycha. Nie nakładam produktu pod oczy, aby ich nie obciążyć oraz aby nie zwinął mi podkładu w załamania. Więcej produktu nakładam w okolicy nosa oraz ust, tam gdzie moja skóra jest bardziej sucha.
Baza rzeczywiście rozświetla twarz wyrównując koloryt pozostawiając ją gładką. Myśle, że dla osób z idealną cerą sprawdzi się ten produkt solo, jednak jako ,że mało takich osób, większość z nas rozprowadzi na niego podkład. :) Podkład po nim śmiga jak szalony (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Mimo ,że nie jest to silikonowa baza, jest ona na tyle gładka po nałożeniu ,że bardzo komfortowo nakłada się na nią inny produkt. Baza nie zmienia właściwości podkładu. Produkt delikatnie nawilża i utrzymuje nawilżenie przez cały dzień. Przy suchej skórze nie zastąpi nam jednak całej pielęgnacji twarzy. Tak jak napisałam - utrzymuje nawilżenie, a aby je utrzymać, musi je dostać więc krem na noc dla osób które go potrzebują jak najbardziej tak. Dzięki tej właściwości, nie pozwala podkładom (o ile nie są bardzo wysuszające) zabierać nawilżenia naszej skórze. Właśnie za to go cenię.
Produkt ma w sobie maleńkie drobinki, które rozświetlają naszą skóre. Dla niektórych może być to upierdliwe, gdyż mieszają się one z podkładem. Nie jest to jakoś widoczne ani tymbardziej tandetne, po prostu widzę to na twarzy mojego chłopaka (haha) oraz na dłoniach. Zresztą właśnie o to chodzi w tym całym rozświetleniu. Większość produktów rozświetlających ma w sobie po prostu brokat.
Nie zauważyłam różnicy w trwałości makijażu, jednak dzięki temu, że nasza twarz jest nawilżona i gładka, podkład ładniej się na niej utrzymuje choćby działa mu się krzywda.
Baza jest baardzo baardzo wydajna. Po prawie roku stosowania jestem w polowie buteleczki. Mam nadzieję ,że nie będzie problemu z wydobyciem produktu przy końcu, no ale i tak nie będzie mi szkoda, gdyż jest bardzo wydajna.
Serdecznie polecam wam ten produkt, jest to baza która faktycznie ma coś z bazą wspólnego, a nie tylko nazwę. Co prawda cena nie zachwyca, 19,90 zł ,ale z tego co wypatrzyłam, bazy mają to do siebie ,że najtańsze niestety nie są. Ja swoją kupiłam na stronie Cocolita.pl. Daję jej 8/10. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz