Dzisiaj chciałabym wam przedstawić podkład ,który używam od kilku miesięcy. Podkład jest od polskiej firmy Diadem, która istnieje już od dłuższej chwili, gdyż liczy już 17 lat. Firma w swojej ofercie posiada wiele kosmetyków z każdej kategorii makijażu.
Podkład występuje w 5 odcieniach, ja posiadam nr 2. Aktualnie jest dla mnie za ciemny, myślę ,że jedyneczka podpasuje bladym osobom. Sama chętnie bym go na ten kolor obecnie wymieniła, gdyż podejrzewam ,że zużyję go do okresu letniego. :)
Co do samego w sobie podkładu. Ma bardzo fajną konsystencję, taką kremową i dość przyjemny zapach, jednak każdy zapach podkładu z czasem brzydnie. ;) Podkład bardzo dobrze rozprowadza się pędzlem typu flat-top oraz języczkowym jak i aplikowany palcem - w moim przypadku pod oczy. Podkład bardzo ładnie wyrównuje koloryt, daje bardzo dobre krycie, zakrywa cienie pod oczami. Skóra wygląda na ładną, wypoczętą i zdrową. Trwałość też jest całkiem niezła - nie zostawia placków, z czasem jedynie spada krycie, jednak całkowicie można to kontrolować drobną poprawką w ciągu dnia.
Podkład niestety wymaga przypudrowania ,gdyż klei się na twarzy. Puder z MUA praktycznie nie dawał rady, za to Essence All About Matt w kamieniu bardzo ładnie współpracuje i nie pozwala mu się kleić, utrzymując go cały dzień w bardzo dobrym stanie.
Mimo wszystkich plusów, podkład ten ma i wady. Tak jak wspominałam, bez dobrze matującego pudru się klei, oraz u mnie wywołał "kaszkę" czyli po prostu zapchał mnie drobnymi kropeczkami pod skórą. Było to szczególnie widoczne przy 1-2 miesiącu użytkowania, teraz albo się przyzwyczaiłam, albo po prostu już więcej nie ma jak mnie zapchać. :D Nie jestem pewna, ale mam wrażenie ,że to właśnie przez ten "skwalan", mimo że najwyżej w składzie nie stoi.
Aktualnie została mi 1/4 opakowania, czyli przy codziennym użytkowaniu podkład wystarcza na ok 5-6 miesięcy. Jest więc wydajny.
Jakie podsumowanie? Chętnie zużyję ten podkład do końca, ale już go nie kupię. Według mnie jest to podkład ,który fajnie sobie raz kupić, ale po wykończeniu nie ciągnie do ponownego kupna. Napewno jest to jeden z lepszych podkładów, a napewno lepszy od Maybelline, Rimmel i całej tej gamy "nie wiem dlaczego" popularnych kosmetyków. Wg. mnie te firmy chylą czoła temu podkładowi, gdyż ten przypomina podkłady za 150 zł. Mimo tego, że nie jest to mój ideał, chętnie wam go polecę - właśnie na spróbowanie "jednej buteleczki".
Wiele osób jest bardzo zadowolonych z tego podkładu. Ja również, gdyż jest to jeden z niewielu podkładów, który nie wysusza, nie uwydatnia suchych skórek i ogólnie trzyma się bez zarzutu. Mówi to osoba z bardzo suchą skórą. :) Na dodatkowy plus bez wątpienia zasługuje to ,że jest to produkt polskiej firmy.
Podkład ten zakupiłam w drogerii Wispol, jest również dostępny w ich sklepie online, zapłaciłam za niego około 25 zł. Po wykończeniu, kolejnym podkładem będzie Revlon Colorstay. :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz