niedziela, 18 maja 2014

Batiste Dark & Deep Brown recenzja

Witam was dzisiaj znowu, razem z produktem Batiste Dry Shampoo Dark & Deep Brown. :)

Już długi czas temu kupiłam owy suchy szampon na stronie sklepu Cocolita w cenie 16,90 zł. Używałam go jak do tej pory tyle razy ,abym już mogła się wypowiedzieć coś na jego temat :)

Produkt jest w sprayu wyglądającym jak stary typ lakierów do włosów z ładną szatą graficzną. 







CO MÓWI PRODUCENT.

Suchy szampon do włosów BATISTE dla BRUNETEK.
Natychmiast odświeża włosy bez użycia wody, absorbując sebum zanieczyszczenia oraz sprawiając że włosy są puszyste, jedwabiście miękkie i uniesione od nasady. 
SPOSÓB UŻYCIA: Mocno wstrząsnąc i rozpylić u nasady włosów z odległości ok. 30cm. Przez kilkanaście sekund wmasować produkt we włosy. Rozczesać i ułożyć jak zwykle.

TO CO JA MYŚLĘ.

No więc jest to dość ciężki orzech do zgryzienia. Napewno upierdliwą sprawą było to, że gdy przypadkowo psiknęłam niedaleko twarzy, lub po prostu źle psiknął atomizer to wytryskuje nam brązowa farbka ,a wtedy niestety nasz makijaż jest do ostrej poprawki lub usunięcia. Bardzo trzeba z tym uważać.
Kolejną sprawą jest to ,że dość niekomfortowo się go aplikuje ,gdyż trzeba to robić z dala i niezawsze psiknie tak jakbyśmy chcieli. Mimo swojego koloru zdarza mu się bielić, a jeżeli nie zabieli to niestety matuje włosy. :/ Próbowałam różne ilości, i mam wrażene, że aby efekt był taki jak obieca producent, puszka wystarczyła by mi na 3 razy mimo tego ,że mam wersje 200 ml.
A jak się sprawa ma z jego przeznaczeniem? No właśnie, pomijając wyższe już minusy to rzeczywiście jest natychmiastowe odświeżenie, schody pojawiają się gdy zaczynamy przewracać włosy a potem wmasowujemy w nie go.
Im bardziej roztrzepiemy produkt tym bardziej efekt będzie zanikał. Ale i bez tego on zaniknie. Jego natychmiastowe działanie ma równie natychmiastowe zanikanie. Jego efekt jest minimalnie widoczny.
 Ja sama osobiście wyczuwam dyskomfort ,gdyż czuję go na głowie, a oprócz tego ma intensywny zapach (co nie zmienia faktu ,że ładny) , który ciągle przypomina mi o jego obecności. Aha, no i sprawa wygląda tak ,że gdy zaczniemy prostować lub inaczej miziać nasze włosy, efekt szamponu zaniknie i wrócimy do punktu wyjścia.
Dobra więc, załóżmy ,że udało nam się pokonać wszystkie przeszkody, co dalej? Ano nic, dlatego ,że on sam po kilkunastu minutach sobie zniknie, nie mówiąc już o jakichś niespodziewanych podmuchach deszczu czy po prostu przemieszczaniu się fryzury. Ten produkt po prostu działa na... minuty.

Po powyższych argumentach stwierdzam ,że ten szampon jest dobry ,gdy mamy mega nieświeże włosy a musimy na chwile wyjść, albo do robienia zdjęć, gdzie nieświeże włosy nie wyglądaja atrakcyjnie, na dłuższą mete - nie.

Ogólnie nie polecam tej wersji szamponu. Napewno kiedyś kupię wersje tradycyjne, takie które nie będą bielić moich ciemno brązowych włosów, bo do tego Pana mówię nie, a nadzieję pokładam w jego przyjaciółkach. Nie kupię więcej tej wersji.


Moja ocena produktu to 2/10.

1 komentarz:

  1. hej :) jak milo wrocic do blogowania :) stesknilam sie :)
    na szczescie mam blond wlosy wiec moge swobodnie uzywac suchych szamponow :) batiste lubie za zapachy, ale dzialanie maja srednie jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń